„Działaj, zanim zaczniesz się bać”
Monika Serek
PRZEBUDZENIE.
Kobiety, które wracają do siebie.
Jeśli tu jesteś, to znaczy, że coś w Tobie już się obudziło, może jeszcze tego do końca nie zauważasz ale podświadomie szukasz czegoś co pokaże Ci, że jesteś WAŻNA I WYSTARCZAJĄCA tu i teraz
GDZIE SIĘ ZNALAZŁAŚ?
być może jesteś teraz w miejscu, w którym:
– wszystko „działa”, ale Ty nie czujesz tego do końca,
– jesteś silna dla wszystkich, tylko nie dla siebie,
– patrzysz w lustro i nie widzisz siebie, tylko projekt do poprawy,
– dużo dajesz, mało przyjmujesz
– ciało stało się czymś do kontrolowania
Muszę Ci coś powiedzieć.. Nie jesteś słaba, nie jesteś zepsuta, nie musisz starać się bardziej!
Możliwe, że po prostu oddaliłaś się od siebie.
I właśnie tu zaczyna się przebudzenie.
CZYM JEST PRZEBUDZENIE?
To nie jest tylko sesja zdjęciowa. Przebudzenie to moment w którym zaczynasz zauważasz siebie i swoje potrzeby, to powrót do relacji z ciałem.
Przebudzenie nie polega na tym, że nagle zaczynasz siebie kochać.
Polega na tym, że przestajesz siebie opuszczać., to droga do bycia „bezpieczną w sobie” i do stania twardo za sobą i swoimi potrzebami.
JAK PRACUJĘ
Jestem przewodniczką procesu powrotu do siebie.
Pracuję miękko, ale konkretnie – daje Ci bezpieczną przestrzeń w której możesz wzrastać i budować swoje poczucie bezpieczeństwa.
W mojej przestrzeni, możesz:
– poczuć ciało bez presji
– zobaczyć siebie bez oceniania
– być bez udowadniania czegokolwiek
Dlaczego uważam, że to ważne – bo byłam w tym miejscu, wiem co znaczy nie móc na siebie patrzeć, mówić do siebie same złe rzeczy, być dla innych a nie dla siebie.
Dziś stoję za sobą murem.
Nie dlatego, że wyglądam idealnie.
Ale dlatego, że jestem po swojej stronie.
Kobiety czują się przy mnie bezpieczne i dlatego mogą być sobą.
Katarzyna Siwka – Kwapis
Często mówi się, że brak akceptacji zaczyna się w głowie.
Ja widzę to inaczej.
Oddalenie zaczyna się wtedy, gdy tracimy poczucie bezpieczeństwa w swoim ciele.
Relacja z ciałem zostaje naruszona:
– ciało się zmienia
– ciało „nie dowozi”
– ciało zostało zawstydzone
– głowa chce jedno, ciało mówi „nie”
Wtedy pojawia się takie mikropęknięcie: „Nie mogę na tobie polegać.”
I wyobraź sobie teraz, że Twoje ciało jest domem – widzisz to? Oddalenie od siebie na skutek różnych sytuacji, sprawia, że go zaniedbujesz, wychodzisz z niego i go opuszczasz.
i tam, znika zaufanie – pojawia się kontrola
a tam, gdzie jest kontrola – znika czułość
gdy znika czułość – tracisz poczucie bezpieczeństwa
Czy powrót jest łatwy? Czy wracasz i czujesz się w sobie dobrze? Nie. Najpierw musisz ten „dom”, posprzątać, urządzić na nowo.
Bezpieczna w sobie to traktować ciało jak sojusznika, jak swój dom.
w imię zasady: Ja wspieram ciało — ono wspiera mnie.
„Bezpieczna w sobie” jest procesem, w którym prowadzę Cię krok po kroku do powrotu do siebie – a samoakceptacja? Ona przychodzi jako skutek uboczny.




